czwartek, 10 grudnia 2015

Oleje Nacomi: Nasiona Bawełny, Makadamia, Awokado - recenzja zbiorcza


Od pewnego czasu dosłownie męczę 3 oleje firmy Nacomi. Nie chodzi o ich działanie - bo jest dobre. Skąd więc moja irytacja? Zapraszam do zapoznania się z recenzją!









Chciałabym opowiedzieć Wam o każdym oleju z osobna... Lecz po prostu się nie da! Dla mnie wszystkie 3 olejki są jednym i tym samym olejem, tylko ze zmienioną etykietą...

A więc:
- Jedyna zauważalna różnica pomiędzy powyższymi 3 olejami jest taka, że najwięcej musiałam nakładać oleju z nasion bawełny, ponieważ włosy najchętniej go "wypijały".
- Wszystkie oleje są bezzapachowe.
- Mają taką samą konsystencję (typowo olejowa).
- Mają nieporęczne opakowanie - wylewane są przez otwór.
- Gdy oleje nie stoją, zaczynają się lekko ulewać i tłuścić opakowanie.
- Po każdym z nich włosy były zadowolone w taki sam sposób: dociążone, nabłyszczone, zdyscyplinowane.
- Kropla każdego oleju nałożona na suche końcówki nie obciążała ich.
- Kropla każdego oleju nałożona na suche końcówki dawała taki sam efekt: dociążenie, zabezpieczenie, nabłyszczenie.
- Żaden olej nie sprawia problemu przy zmywaniu.
- Oleje szybko wchłaniały się w twarz.
- To samo w przypadku ciała.
- Każdy olej potrafi bezproblemowo zmyć makijaż.


Oleje dostępne przez internet i od niedawna w Hebe.

Nazwa firmy pasuje idealnie do podsumowania :) NA-CO-MI kilka olejów tej firmy? Kompletnie wystarczył by mi jeden, aby się zadowolić. W efekcie szału zakupowego mam 3 tak samo działające oleje, tylko że z inną etykietą :-)... a mogłam kupić coś lepszego.

Miałyście któryś z nich?

29 komentarzy:

  1. Nie znam ich szczerze mówiąc :) ale znalazłaś zastosowanie do nazwy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiedziałam, że są dostępne stacjonarnie w Hebe! ja mam tej samej firmy ze słodkich migdałów i sprawdza się super na włosy jak również na twarz, ciekawe czy działa taka samo jak Twoja trójka ;d jak tak to nie ma sensu kupować innych na wypróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam w Hebe w dwóch miejscach i były dostępne :) tylko, że w każdym były inne rodzaje :) no i mają troszkę zawyżone ceny ;/

      Usuń
  3. Moze to dlatego ze wszystkie sa rafinowane i stad to podobienstwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak ;) ale myślałam, że będzie chociaż minimalna różnica - że jeden będzie działał cudownie, drugi trochę gorzej itd ;P

      Usuń
  4. Szkoda, czyli lepiej pokusić się o jeden, a taki który będzie robił wielki WOW na głowie. Oczywiście w pozytywnym sensie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego, ale widzę, ze spokojnie wystarczy jak kupię tylko jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie zastanawiałam się pomiędzy olejem z nasion bawełny i avocado hahahah chyba ułatwiłaś mi zadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej ! Nie miałam , żadnego z tych olejów, ale chętnie spróbuję ten z nasion bawełny do włosów, którym się przyda coś na zniszczone końcówki. Szkoda, że nie napisałaś ceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w internecie można kupić w kilku pojemnościach od 30 ml najmniej :) cena zazwyczaj waha się w granicach 9 zł - 20 zł

      Usuń
  8. W sumie to chyba każdy olej działa tak samo tylko zależy od włosów jak ukaże się to działanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zazwyczaj oleje dają różne doznania :D np. już podczas aplikacji - jedne gorzej się rozprowadza, drugie lepiej, jedne wchłaniają się od razu, drugie mają ochotę ściekać bo włos ich nie przyjmuje, jedne ulizują włosy, drugie je puszą :D - bywa różnie :D a tutaj było tak samo :D

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam tego produktu :( I chyba dobrze

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie oleje bardzo lubię to i ten bym wypróbowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ten z bawełną, na moich włosach szalu nie robił, butelka mi się nie podobała bo za dużo się wylewało od razu. Wiecej go nie kupię poszukam innego, nawet jego zapach nie zadowalał mnie za cenę jaką posiadał. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam zbytnio na olejami czy to do włosów czy do paznokci. Są dla mnie po prostu za tłuste.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten z nasion bawełny podoba mi się od dość dawna, może w końcu nadejdzie jego czas :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałam napisać,że kusi mnie ten z bawełny,ale mam zarówno macadamia jak i avokado - więc :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam, ale dobrze znać Twoją opinię ;) Cieszę się też, że dopłaciłam złotówkę i do twarzy wzięłam naturalny olej z pestek moreli niż winogronowy Nacomi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam ten olej z nasion bawełny, niby jest okey, ale no właśnie..zawsze mi czegoś w nim brakowało :) kusiła mnie też wersja awokado z Nacomi, ale po tej zbiorczej recenzji, podziękuję :P

    OdpowiedzUsuń
  17. też miałam kupić jakiś olej z nacomi, ale postawiłam jednak na KTC i Dabur ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam, ale nwm czy bym się skusiła na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam chyba te oleje w Hebe. Świetna reklama produktu NA-CO-MI. Ja się już nie skuszę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna interpretacja nazwy :D być może się skuszę ze względu na dobre zmywanie makijażu, szukam czegoś fajnego do OCM :)

    OdpowiedzUsuń

* Dziękuję za każdy komentarz! Jeśli mam czas, staram się odwdzięczać :)
*Klikam w linki!
* Nie obrażam się, jeśli ktoś proponuje obserwację za obserwację :). Jeśli mnie obserwujesz, poinformuj mnie o tym i podaj adres bloga! :)