Kontakt/contact: edyta_to@wp.pl

czwartek, 14 stycznia 2016

Satynowa poduszka - hit dla osób, które nie potrafią znaleźć idealnej fryzury na noc!



Moje włosy potrafią przybrać dokładny kształt fryzury w której miałam przyjemność paradować. Wysoki koczek? Nie ma problemu aby przyjąć pozę sterczącego kikuta i stać tak aż do momentu rozczesania. A po rozczesaniu? PUCH! Spanie w rozpuszczonych włosach? Splątanie, czasem nieprzyjemna szorstkość.

Próbowałam wielu nocnych fryzur: ślimaczek - spuszenie, warkocz - nieestetyczne pseudo fale itd.
Na szczęście z pomocą przybyły moje urodziny :-) dostałam w prezencie od siostry satynową pościel, która okazała się strzałem w 10 dla moich włosów, ale nie tylko!


PLUSY SPANIA NA SATYNOWEJ PODUSZCE:
1. Można zrezygnować z nocnej fryzury. Za to właśnie kocham satynową poduszkę najbardziej! Jest delikatna dla włosów, nie haczą o nią, przyjemnie się po niej ślizgają.
2. Błyszczące, wygładzone włosy z rana - poprzez ślizganie domykają się łuski włosa.
3. Brak plątania,
4. Lepiej się wysypiam - pościel jest o wiele bardziej przyjemna niż bawełniana itd.
5. Brak odgnieceń na twarzy. Wiele razy zdarzało mi się wstać z odbitą poduszką na twarzy. Przy satynowej dawno nie miałam takich rewelacji ;).


JEST TEŻ JEDEN MINUS:
Jeśli szybko potrzemy włosami o poduszkę to zaczynają się elektryzować. Wystarczy posiadać płyn antystatyczny do tkanin i wszystko jest dobrze :-).



 Śpicie w spiętych czy rozpuszczonych włosach?

30 komentarzy:

  1. Ja chciałabym spać w rozpuszczonych no ale właśnie martwiłam się, że będą się niszczyć, tym bardziej, że myję włosy na noc. A Twój pomysł mega mi się podoba i z pewnością do wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam satynową pościel ale niestety mój mąż jej nie akceptuje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wśród facetów coś jest na rzeczy z satyną :P. Narzeczony też zawsze ją wywala "bo się mu głowa ślizga" :D.

      Usuń
  3. Na pewno przydałaby mi się taka poduszka. Ja wolę spać we włosach związanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam dwie poszewki :) Jedną zakładam, kiedy olejuję włosy na noc. Druga jest "czysta". Ale może pomyśle o satynowej. Dużo dobrego o niej słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio zdarza mi się położyć spać w rozpuszczonych włosach, więc taka pościel byłaby fajnym rozwiązaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka pościel kojarzy mi się z zimnem. Jest tak? Może pomyślę o poszewce na samego Jaśka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest trochę chłodna ale szybko się też nagrzewa :D

      Usuń
  7. Właśnie szukam dobrej jakościowo pościeli satynowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A to nie wiedziałam o takich zaletach satynowej pościeli. Kurde niespecjalnie taką lubie, ale co tam;)

    OdpowiedzUsuń
  9. i tu mam problem, nie umiem spać w spiętych włosach kończy się to u mnie tak samo jak u Ciebie - fryzurą na Teletubisia lupo powyginanymi włosami, ale nie lubię dotyku satyny na skórze...i bądź tu człowieku mądry, jakaś trzecia opcja ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niestety... Trzecia opcja to bycie teletubisiem :D
      ja tam uwielbiam satynę <3 taka miła i gładka :D

      Usuń
  10. Mój mąż nie cierpi satynowej pościeli więc lipa aja próbowałam różnych metod koczka spiętego małą żabką, kucyka złapanego na raz małą frotką i warkoczyka i najgorzej było po koczku ślimaczku. Kupię sobie poszewkę satynową tylko dla mnie i już:) Buziale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jest na rzeczy :P już jako druga o tym piszesz :D. Mój mężczyzna też tego nie znosi :D.

      Usuń
  11. Ja nie przepadam za satynowymi materiałami. Zimno mi się robi gdy ich dotykam :-(

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam satynowej pościeli, chętnie wypróbuję :) a na noc zazwyczaj zaplatam warkocza, jakoś nie lubię spać w rozpuszczonych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś idealnego jeżeli tak jak mnie wkurzają Cię odgniecenia, ale już dawno oduczyłam się spać w rozpuszczonych włosach :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Mówisz, że pościel jest przyjemna w dotyku? Mnie się jakoś nieciekawie kojarzyła pod tym względem i dlatego ciągle nie mam takiej poduszki, choć z moimi włosami powinnam... Chyba w końcu spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Próbowałam spac na takiej poduszce... Czułam się jakbym leżała na reklamówce. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Taki komplecik muszę sobie sprawić, niestety mój narzeczony preferuje poszewki najzwyklejsze "szmaciane" i poduszka musi być wypchana piórami :/ na innej nie uśnie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie umiałam bym zamienić swojej ukochanej poduszki na satynową :D

    OdpowiedzUsuń
  18. To zdecydowanie coś dla mnie! Nienawidzę tego, jak włosy się odgniatają po całej nocy spania w spiętych... No i do tego ból cebulek daje się we znaki :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dla mnie pościel powinna być przede wszystkim wygodna i muszę się w niej czuć komfortowo. Zupełnie tak samo jest z łóżkiem https://senpo.pl/lozka/lozka-90x200/ które moim zdaniem jest jedną z najważniejszych funkcji jeśli chodzi o dobry sen.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Renata Szczymańska26 października 2019 12:08

    W sumie satyna sama w sobie jest bardzo fajnym materiałem i myślę, że na poduszkę nadaje się bardzo dobrze. Ja bardzo lubię również akcesoria do sypialni z FLHF ponieważ chyba większość z nas lubi odpoczywać na wygodnych elementach pościeli. Oczywiście lepiej jest zdecydowanie kupić jedną lepszą rzecz niż mieć kilka ale gorszej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem zwolenniczką satynowej pościeli. Uwielbiam wsadzić tyłek pod taką pościel zwłaszcza w upalne letnie dni. Poza tym brak odgnieceń, alergenów. Polecam.

    OdpowiedzUsuń

* Dziękuję za każdy komentarz! Jeśli mam czas, staram się odwdzięczać :)
*Klikam w linki!
* Nie obrażam się, jeśli ktoś proponuje obserwację za obserwację :). Jeśli mnie obserwujesz, poinformuj mnie o tym i podaj adres bloga! :)