Kontakt/contact: edyta_to@wp.pl

czwartek, 12 maja 2016

Olej z nasion chia (www.mazidla.com)



Do nasion chia mam słabość :). Zjadam je praktycznie codziennie i zauważam ich pozytywny wpływ na urodę. Czy olej z tych nasion stał się również moim hitem? Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

Produkt wybrałam sama do testowania, dzięki uprzejmości firmy MAZIDŁA.

Informacje o produkcie ze strony (źródło)


Nierafinowany olej chia uzyskany w wyniku tłoczenia na zimno nasion szałwii hiszpańskiej (łac. „Salvia hispanica”).
Szałwia hiszpańska pochodzi z Meksyku i Gwatemali. Jej owoce zawierają dużą ilość owalnych nasion, nazywanych nasionami chia. Ich właściwości zdrowotne cenili Aztekowie w środkowym Meksyku. Nasiona chia były, zaraz po fasoli i kukurydzy, trzecią najważniejszą dla Azteków uprawą. Zawierają więcej kwasów omega-3 niż uchodzący za ich skarbnicę hodowlany łosoś atlantycki. Są także bardziej bogate w wapń niż mleko, a żelaza zawierają więcej niż słynący z niego szpinak. Ponadto odznaczają się wysoką zwartością pełnowartościowego białka, zapobiegających rozwojowi nowotworów antyoksydantów, obniżającego ciśnienie krwi potasu, regulującego trawienie błonnika, kojącego nerwy magnezu, wzmacniającego kości fosforu i wielu innych dobroczynnych substancji.
Olej chia należy do grupy bardzo interesujących i cennych olejów o zastosowaniu kosmetycznym  z powodu bogatej i unikalnej zawartości  cennych składników odżywczych w postaci antyoksydantów i esencjonalnych, głównie wielonienasyconych, kwasów tłuszczowych. 
Olej chia charakteryzuje się bardzo wysoką zawartością (80%) Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych (NNKT): linolowego  (LA) należący do rodziny kwasów  omega-6  (20,7%) i alfa-linolenowego (LNA lub ALA) należącego do rodziny kwasów  omega-3 (59%). Kwasy tłuszczowe linolowy i alfa-linolenowy są jednymi ze składników zewnętrznej bariery chroniącej skórę przed utratą wilgoci. Naturalne lipidy naskórka ulegają uszkodzeniu, min. pod wpływem działania słońca i wolnych rodników, przez co zubożeniu ulega naturalna bariera ochronna skóry. NNKT zaaplikowane na skórę odbudowują jej fizjologiczne właściwości ochronne  oraz powodują regenerację barier naskórkowych uszkodzonych czynnikami środowiskowymi. 
Olej zawiera ponadto witaminę E w postaci głównie gamma-tokoferolu i alfa-tokoferolu. Dzięki tym składnikom olej z nasion chia charakteryzuje się bardzo wysoką aktywnością antyoksydacyjną i przeciwzapalną. Wpływa korzystnie na strukturę i wygląd skóry, która staje się bardziej elastyczna i uzyskuje ładniejszy koloryt, a wszelkiego typu podrażnienia (np. rumień po nadmiernej ekspozycji na słońce) i chorobowe stany zapalne (łuszczyca, AZS, egzema) ulegają złagodzeniu.
Olej z nasion chia jest olejem treściwym, który wchłania się po pewnym czasie. Cechę tą docenią szczególnie osoby o suchej cerze, olej bowiem doskonale ją natłuszcza, nawilża i  uelastycznia.
Substancje aktywne: nienasycone i nasycone kwasy tłuszczowe: linolowy, alfa-linolenowy, palmitynowy, stearynowy, oleinowy; witamina E.
Aplikacja: kosmetyki nawilżające i łagodzące podrażnienia dla skóry bardzo suchej, popękanej, wrażliwej, atopowej, łuszczącej się;  regenerujące typu „post-peel” po kuracjach silnymi kwasami i retinoidami; sera antyoksydacyjne; regenerujące poparzenia posłoneczne; odmładzające i ujędrniające dla cery dojrzałej; pielęgnujące dla cery łojotokowej i trądzikowej; odżywki do włosów; kremy do rąk; pomadki do ust
Metoda ekstrakcji: tłoczony na zimno, nierafinowany
Sugerowane stężenie: do 100%
Ciężar właściwy: 0,92 g/ml
Rozpuszczalność: w tłuszczach.
Przechowywanie: w szczelnie zamkniętym opakowaniu, w lodówce. Chronić przed dostępem bezpośredniego światła, powietrza i wilgoci.



Nasz bohater zamknięty jest w szklanym opakowaniu, przez które widać stan jego zużycia. Aplikacja jest trochę denerwująca - olej wypływa powoli, kropla po kropli, co jest dość powolnym procesem ;).




Konsystencja jest typowo oleista. Zapach przypomina mi woń kapsułki z tranem, jednak szybko wyparowuje.


Olej dostępny jest w różnych wariantach pojemnościowych - moje 30g kosztuje 9.18zł, czyli naprawdę niewiele :).


Działanie oleju sprawdziłam w dwojaki sposób - na twarzy i na włosach.

WŁOSY: Tutaj mam mieszane uczucia ;-). Część włosów, która była cała rozjaśniana, reaguje na olej otępieniem, szorstkością. Miejsca, w których mam mieszankę naturalnych z rozjaśnianymi, są niezwykle miękkie, przyjemne w dotyku. Lubią się z tym olejem! Gdyby moje włosy nie miały całkowicie rozjaśnianej części, to myślę, że olej sprawdził by się w 100%!

TWARZ: Moja mieszana cera, ze skłonnością do powstawania zaskórników, pokochała ten olej! Pogubiły się drobne wypryski. Pomimo tego, że jest treściwy, szybko się wchłania, nie powoduje uczucia zapchania, oblepienia. Skóra po nim jest ukojona, nie błyszczy się, nie jest przetłuszczona. Mam wrażenie, że wpłynął pozytywnie na regulację wydzielanie sebum :).
Ważne jest to, że skóra nie przesiąka zapachem oleju, bo pachnąca rybą buzia to raczej nie atut :-).
Idealny do aplikacji rano i wieczorem! 

Ocena: 4/5. Gdy pozbędę się nielubianej części włosów, to pewnie będzie 5/5 ;).

Znacie ten olej?
Albo chociaż same nasiona chia? :) Ja zjadam je regularnie od prawie 2 miesięcy i widzę pozytywne efekty na włosach. Planuję o nich krótki wpis:). 



http://mazidla.com


Zapraszam do śledzenia mnie na:

19 komentarzy:

  1. Na twarz sprawdziłby się u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oleju jeszcze nie poznałam, natomiast nasiona chia lubię i cenię za swoje dobroczynne właściwości.
    Jeśli możesz kliknij u mnie w najnowszym poście.

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam olejku, ale chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. o szałwii hiszpańskiej wszędzie jest głośno, a ja jeszcze nigdy nie miałam z nią do czynienia :)

    obserwuję od dawna.
    www.simplylife.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie przepadam specjalnie za olejkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Great post dear :)

    New post on my blog: http://vesnamar.blogspot.rs/2016/05/casual-chic.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Do twarzy chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie kojarzę tych rzeczy ale z chęcią wypróbuje :)

    Truskaweczka

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego olejku jeszcze nie mam w swoim asortymencie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. nasiona i ich właściwiości znam ale o oleju z nich nie słyszłam :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam nigdy jeszcze tego olejku ale w końcu muszę go wypróbować :)

    obserwuje

    dblazkowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. "Buzia pachnąca rybą" - you made my day :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  13. 4-5 to dobre rokowania :D ale ta ryba wygrywa :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam oleju, ale chia uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. słyszałam o nim wiele dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. pierwszy raz o nim słyszę :)

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mm, przydał by mi się do twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz słyszę o oleju z nasion Chia :O
    Bardzo mnie zainteresował Twój wpis i chyba się skuszę. Mam bardzo suchą i wymagającą skórę więc olej ten byłby dla mnie idealny. Podpowiedz tylko prosze , gdzie mogę go kupić.

    ps. nasiona Chia uwielbiam i podobnie jak Ty jem je codziennie :)

    OdpowiedzUsuń

* Dziękuję za każdy komentarz! Jeśli mam czas, staram się odwdzięczać :)
*Klikam w linki!
* Nie obrażam się, jeśli ktoś proponuje obserwację za obserwację :). Jeśli mnie obserwujesz, poinformuj mnie o tym i podaj adres bloga! :)