środa, 4 maja 2016

Ekstrakt z liści oliwki 20% (www.mazidla.com) - balsam na rozstępy, lub poprawiający koloryt skóry



Dzisiaj kolejna część recenzji produktów otrzymanych od mazideł :-).
Ekstrakt z liści oliwki wybrałam głównie ze względu na jego rzekomy wpływ na zmianę struktury blizn, czy rozstępów.


Produkt wybrałam sama do testowania, dzięki uprzejmości firmy MAZIDŁA.

Informacje na temat produktu ze strony sklepu (źródło):
Cena:   8.98 zł (za 10g, dostępne są inne warianty)
Suchy ekstrakt z liści oliwki europejskiej ("Olea europaea") standaryzowany na zawartość oleuropeiny- 20%.
Drzewa oliwne hodowane są w basenie morza śródziemnego, głownie dla owoców jakie wytwarzają - potocznie zwanych oliwkami, z których tłoczy się niezwykle cenny i odżywczy olej. Należą nie tylko do najstarszych i najbardziej cenionych drzew na świecie, ale także są niezwykle wytrzymałe i odporne na różne choroby oraz szkodniki. Były kultywowane przez tysiące lat (Biblia nazywa drzewo oliwne "Drzewem życia"), gdyż przyczyniały się do zdrowej diety w regionie Morza Śródziemnego. Osiągają wiek nawet do 3000 lat. Liście oliwne, które spadają z drzew zachowują zielony kolor przez długi czas, dzięki wyjątkowej odporności na działanie czynników atmosferycznych (tlenu, ozonu, promieniowania UV). W medycynie tradycyjnej, liście z oliwki służyły jako środek przeciwgorączkowy i przyspieszający procesy gojenia blizn. Ekstrakt z liści znany jest również jako środek obniżający ciśnienie.
Główny składnik ekstraktu - oleuropeina to gorzki monoterpen glikozydowy i najsilniejszy składnik aktywny w liściu oliwnym. Wykazuje wyjątkowo mocne działanie antybakteryjne (bakterie gram ujemne i dodatnie), przeciwgrzybiczne, przeciwzapalne i antyoksydacyjne. W kosmetyce, ekstrakt z liści oliwki znajduje szerokie zastosowanie, począwszy od preparatów o właściwościach zabliźniających, do kosmetyków przeznaczonych dla skóry zniszczonej na skutek promieniowania UV. Właściwości te wynikają z obecności flawonoidów i kwasu oleinowego, działających stymulująco i regulująco na tkankę łączną. Ekstrakt wykazuje także działanie przeciwobrzękowe i zmniejszające sine obrzęki pod oczami

Właściwości kosmetyczne ekstraktu z liści oliwki:
*antyoksydacyjne - chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników;
* działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie - przyspiesza leczenie ran, oparzeń, wyprysków, zmian trądzikowych;
* stymuluje bliznowacenie skóry i zmienia strukturę blizn (np. rozstępów, blizn potrądzikowych) - wygładzenie i zmniejszenie ich przebarwienia;
*stymuluje krążenie i działa przeciwobrzękowo - profilaktyka i leczenie cellulitu;
*zmniejsza obrzęki pod oczami;
*rewitalizuje dojrzałą, zniszczoną skórę

Substancje aktywne: oleuropeina: oliwina, pochodne luteoliny i apigeniny, rutozydy, kempferol (flawonoidy); trójterpeny, manitol (polialkohol); skwalen, alfa hydroksykwasy (mlekowy, jabłkowy, glikolowy); taniny; fitosterole (kampesterol, stigmasterol i beta-sitosterol)
Szczegóły patrz: Techniczna Specyfikacja Produktu.
Aplikacja: przeciwzmarszczkowe preparaty dla cery dojrzałej; regenerujące i nawilżające dla cery suchej, podrażnionej; antybakteryjne i przeciwzapalne dla cery trądzikowej; preparaty zwalczajace cellulit i obrzęki; preparaty do pielęgnacji tzw. "ciężkich nóg".
Stabilność: nie podgrzewać
Sugerowane stężenie: 1-2 %
Ciężar nasypowy: 0,47 g/ml
Rozpuszczalność: rozpuszczalny w alkoholu etylowym, częściowo w wodzie
Przechowywanie: w lodówce w szczelnie zamkniętych pojemnikach.
Chronić przed dostępem bezpośredniego światła i wilgoci.

Sprawy "techniczne" :).
Ekstrakt znajduje się w otwieranym "na klapkę" pojemniczku, miałam za każdym razem problemy z otwarciem go, więc musiałam posługiwać się zębami :-(. Za to na pewno wykorzystam go kiedyś do innych celów, bo jest bardzo fajny :-).
Ekstrakt pachnie jak wysuszone siano, ma zielony kolor, jest w postaci proszku. Na początku ekstrakt miał postać zbitej kulki, więc musiałam rozkruszyć go łyżeczką. Lepiej to zrobić jak najdokładniej.


Ekstraktu z liści oliwki, jak wspomniałam na początku, postanowiłam użyć w walce z moimi "ukochanymi" rozstępami na udach. Ukręciłam balsam, który początkowo miał zmniejszyć widoczność rozstępów, jednak posłużył za coś innego ;). Przepis poniżej:






Ekstrakt bardzo dobrze rozpuszczał się w balsamie. Jednak, gdy pokruszyłyśmy go źle na początku, to pozostawiał w mieszance zielone grudki.

Takim mazidłem smarowałam się co 2 dni po kąpieli, przed 4 tygodnie. Pozostawiałam go na ok. 5 minut na najbardziej problematycznych miejscach, później rozsmarowywałam go po całych nogach, wykonując delikatny masaż.





Jakie efekty zauważyłam? Otóż moje rozstępy... Pozostały nietknięte :(. Ani nie zmienił się ich kolor, ani nie wygładziła się ich struktura. 
A może lubicie efekt delikatnej opalenizny? :-). Moje nogi po posmarowaniu takim balsamem stawały się momentalnie jakby "lekko muśnięte" słońcem. Efekt ten trzyma się tylko do następnej kąpieli :-). Oczywiście to wszystko pod warunkiem, że dobrze rozsmarujemy balsam. Gdy tego nie zrobimy, w głowie może grać nam tylko: "caałe zieloone, są ufoludki" :-). 

Ocena ostateczna: 2/5
Niestety, ekstrakt nie dał mi efektu, którego oczekiwałam. Nie mniej jednak, efekt delikatnej, naturalnej opalenizny jest całkiem przyjemny. Do tego miękka i nawilżona skóra! O tak! 

Co Wam najbardziej pomogło na zmniejszenie widoczności rozstępów? Szukam takiego specyfiku, bo nie mogę patrzeć na moje biedne uda!!


http://mazidla.com



Zapraszam do śledzenia mnie na:

27 komentarzy:

  1. Szkoda, że się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
      http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/04/wiosenne-nowosci-z-romwe-i-shein.html#more

      Usuń
  2. Spodziewałam się lepszych efektów, rozstępów nie mam ale pewnie na trądzik czy blizny tez by nie zadziałał. Podejrzewam, że ta opalenizna miała tylko wizualnie maskować problem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już kiedyś o tym ekstrakcie i pamiętam, że tamta osoba też nie była zadowolona z efektów. Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już kiedyś o tym ekstrakcie i pamiętam, że tamta osoba też nie była zadowolona z efektów. Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze sama też szukam czegoś na rozstępy dobrego :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że się nie sprawdził ;c Też chciałabym coś na rozstępy.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie zadziałał na rozstępy. Nie sięgnę po niego :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Great post :)
    Kiss

    New post on my blog: http://vesnamar.blogspot.rs/2016/05/barbie-pink.html
    Visit & follow my blog people, I always follow back.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja takie sproszkowane ekstrakty lubię dodawać do masek do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze wiedzieć na przyszłość

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz mam mieszane uczucia co do niego ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że nie spełnił oczekiwań :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Liczyłam na to, że poznam cudotwórcę na mój brzuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że się nie sprawdził. Przynajmniej mogłaś zaznać delikatnej opalenizny, dobre i to :D Obserwuję.
    http://hamster-and-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Może jakby dłużej go stosować to jakiś efekt by się w końcu pojawił? W końcu miesiąc to nie jest tak długo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem po takim czasie powinna już zajść chociażby lekka, zachęcająca do dalszej walki zmiana :)

      Usuń
  16. Mi tej firmy przypadło tylko serum do włosów. Zdecydownie wolę gotowe kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  17. To raczej nie dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. a już myślałam że odkryję amerykę w walce z rozstępami ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że po stosowaniu tego produktu nie uzyskałaś dobrych efektów :( Ja polecam krem z Ziaji na rozstępy multi modeling u mnie świetnie się sprawdza! asiaczajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że nie udało się osiągnąć zamierzonego efektu :(
    http://aniaanaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. tak myślałam, że niestety rozstępom nie pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam o tym :/

    Zapraszam: http://velina-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Też mam rozstępy i NIC mi jeszcze na nie nie pomogło, więc łączmy się w bólu. [*]

    OdpowiedzUsuń

* Dziękuję za każdy komentarz! Jeśli mam czas, staram się odwdzięczać :)
*Klikam w linki!
* Nie obrażam się, jeśli ktoś proponuje obserwację za obserwację :). Jeśli mnie obserwujesz, poinformuj mnie o tym i podaj adres bloga! :)