Kontakt/contact: edyta_to@wp.pl

wtorek, 10 maja 2016

Hair Jazz - zestaw "przyspieszający" porost włosów (szampon+odżywka), czyli tragedia na głowie w około 2,5 tygodnia!


Nie planowałam na dzisiaj dwóch wpisów, jednak widzę, że bardzo ciekawi Was historia mojej Hair Jazzowej tragedii :). Tak więc, zapraszam!!




Jeszcze do niedawna dosłownie wszędzie byłam atakowana reklamami zestawu "Hair Jazz". Pojawiały się na Facebooku, blogach, różnych stronach internetowych. Raz w głowie miałam nawet myśl "kupię". Jednak wyczytane opinie były tak skrajne, że się wstrzymałam. Ale mała pokusa przetestowania kosmetyków, które zrobiły wielki szum w internecie, trwała we mnie bardzo długo :).
Pewnego dnia natrafiła mi się okazja, aby przetestować produkty (szampon+odżywka) w ramach współpracy. Oczywiście zgodziłam się. Okazało się to niestety, dość katastrofalne w skutkach.
Na pytanie: czy żałujesz? Odpowiem: nie, nie żałuję, bo może dzięki mnie, ktoś nie zbiednieje o 140 zł i kilka centymetrów włosów :-).


Najpierw sprawy techniczne.

Opis ze strony producenta (źródło)

Hair Jazz udziela gwarancji na 5 wyników:
  • Nawet trzykrotnie szybszy wzrost włosów,
  •  Bardziej miękkie i błyszczące włosy,
  •  Wyniki utrzymujące się przez wiele miesięcy,
  •  Wydajność sprawdzona i przetestowana na wszystkich rodzajach włosów,
  •  Wyraźne zmniejszenie się liczby wypadających włosów.
Wyniki badań klinicznych produktów Hair Jazz potwierdzają trzykrotnie szybszy wzrost włosów. W ciągu 4 miesięcy mogą one osiągnąć większy wzrost niż wcześniej w ciągu roku.
Nasze produkty sprawiają ponadto, że włosy stają się piękniejsze, mocniejsze i bardziej błyszczące.


Badania kliniczne
PROTOKÓŁ: Badania zostały przeprowadzone na reprezentatywnej próbie mieszkańców Francji i polegały na pomiarze wzrostu włosów każdego z pacjentów w okresie 30 dni.
Szczegółowe informacje na temat testów (w języku angielskim) można pobrać, klikając tutaj — http://bit.ly/HairBell-Clinical-Studies
Zgodnie z podsumowaniem wyników po 30 dniach:
  • Maksymalny wzrost wyniósł 4,5 cm.
  •  Średni wzrost próby wyniósł 2,9 cm.
Należy pamiętać, że zwykle włosy rosną ze średnią prędkością wynoszącą ok. 1,5 cm/miesiąc.
Kinetyczny test na porost włosów
Badanie przeprowadzone zostało przez niezależne laboratorium Spincontrol.
PROTOKÓŁ:
Badania zostały przeprowadzone na reprezentatywnej próbie mieszkańców Francji i polegały na pomiarze wzrostu włosów każdego z pacjentów w okresie 60 dni. 30 osób stosowało odżywkę Hair Jazz codziennie, a pozostała grupa nie stosowała żadnej kuracji.
Wyniki badań pokazały, że osoby stosujące odżywkę Hair Jazz uzyskały wzrost długości włosów większy o 123% niż średni porost włosów grupy kontrolnej.
Badania konsumenckie 
Badania przeprowadzone zostały przez niezależne laboratorium i wykazały następujące rezultaty:
  • Silniejsze włosy: +83%,
  • Porost włosów: +76%
  • Wydajność wzrostu włosów: +80%,
  • Zadowolenie z kuracji: 90%.

95% osób, które uczestniczyły w badaniach klinicznych produktów Hair Jazz , kontynuowało kurację, co świadczy o jej skuteczności.


Skład Hair Jazz
Produkty do pielęgnacji włosów Hair Jazz są wysoko stężoną mieszanką naturalnie występujących białek, które są niezbędne do wzmocnienia rdzenia włosa i wzmagają jego wzrost — są to:
  • chityna,
  • hydrolizowana keratyna,
  • białka sojowe, a także 
  • wyciąg ze skorupki jajka.
Wydajność tej mieszanki restrukturyzującej jest następnie zwiększana poprzez dodanie witaminy B6 (pirydoksyny), odgrywającej kluczową rolę w przemianie metabolicznej białek tworzących rdzeń włosa.





SZAMPON:

Szampon zamknięty jest w miękkiej, odkręcanej tubce. Łatwo wylewa się go ze środka. Jest dość rzadki, łatwo jest wylać go za dużo. Zapach bardzo mi się podoba, chociaż wiem, że jednym całkowicie się nie podoba :-). Chyba najważniejszą kwestią jest to, czy ktoś lubi zapach kamfory. Szampon dobrze się pieni, nie trzeba nakładać go dużo na skórę głowy.


*          *          *          *          *






ODŻYWKA:

Opakowanie jest dokładnie takie samo, jak w przypadku szamponu. Odżywka jest dość bardziej gęsta, zbita. Pachnie podobnie do szamponu, jednak minimalnie inaczej :). Jej zapach bardziej mi się podobał, bo jak dla mnie miała także coś z kremu Nivea ;).






JAK STOSOWAŁAM?
NA SAMYM POCZĄTKU PISZĘ, JAK BYK, ŻEBYM ZNOWU NIE MUSIAŁA POPADAĆ W IRYTACJĘ, JAK PRZY POŚCIE GDZIE PIERWSZY RAZ "ZJECHAŁAM" HAIR JAZZ. DOSTAŁAM KOMENTARZE (KTÓRYCH AUTORZY NAJWYRAŹNIEJ NIE POTRAFIĄ CZYTAĆ, ALBO SIĘ IM NIE CHCE, z resztą pousuwałam je, bo patrzeć nie mogłam :D), ŻE HAIR JAZZU NIE POWINNO SIĘ UŻYWAĆ NA CAŁĄ DŁUGOŚĆ. Otóż nie jestem amebą, o włosy dbam trochę czasu i wiem, że jest coś takiego jak przeproteinowanie ;). NIE, NIE SMAROWAŁAM NAMIĘTNIE DŁUGOŚCI ANI SZAMPONEM, ANI ODŻYWKĄ!

Co mycie (czyli średnio co 2 dni) myłam SAMĄ(!) skórę głowy szamponem i wykonywałam delikatny masaż. Cały proceder trwał około 5 minut. Nim nałożyłam szampon, oczywiście na długość nakładałam jakąś maskę Kallosa [w celu zabezpieczenia].
Spłukiwanie odbywało się głową w dół, długość włosów odsuwałam na bok, aby maksymalnie ograniczyć jej kontakt ze spływającą pianą.
Po myciu nakładałam na skórę głowy odżywkę Hair Jazz, na długość jakąś maskę. Trwało to ok. 5-10 minut.
Spłukiwanie wyglądało tak samo jak w przypadku szamponu - aby odżywka Hair Jazz miała jak najmniejszy kontakt ze długością.


CO SIĘ DZIAŁO PRZEZ 2 TYGODNIE STOSOWANIA?

Pierwsze 4,5 myć przebiegało spokojnie, Skóra głowy miała się całkiem dobrze, zawsze była domyta, odświeżona. Jednak pewnego dnia, coś przestało mi pasować. Musiałam zacząć myć włosy codziennie - okropnie mi się przetłuszczały (oczywiście nie stosowałam wtedy ciągle Hair Jazz, ale myłam włosy normalnym szamponem - wychodziło na to, że raz był HJ, a raz zwykły szampon).
Z dnia na dzień, do przetłuszczania dołączyło OGROMNE swędzenie! Dosłownie drapałam skórę głowy, jakbym miała lokatorów... Bogu dzięki, że nie pojawiło się żadne wzmożone wypadanie, czy zwiększenie łupieżu!
Do tego nie byłam w stanie spłukiwać już odżywki samą wodą - włosy jakby umarły. Były suche na długości, a tłuste przy skórze głowy. Musiałam zmywać odżywkę delikatnym szamponem. To trochę uspokajało wydzielanie tłuszczyku, ale nie pomogło na swędzenie. Jakoś jednak niestety, nie był to jeszcze dla mnie ostateczny znak, aby porzucić zestaw.  Oczy otworzyły mi dopiero zdjęcia...
Włosy zaczęły dosłownie kruszyć się, okropnie przerzedzać! Pojawiły się białe kulki, masa rozdwojeń, wręcz "rozpięciorzeń" (!) we wszystkie strony świata! Od razu sięgnęłam po nożyczki, a Hair Jazz wylądował w kącie...
Oczywiście zapomnieć mogę o wydobyciu z włosów jakiegokolwiek skrętu :( tylko delikatnie się falują...

Takie tragedie zaobserwowałam na głowie:





Co do obiecanego przyrostu, oczywiście nie mogę nic powiedzieć, bo stosowałam zestaw tylko przez ponad 2 tygodnie. Jednak i tak myślę, że w tym przypadku przyrost może być tylko efektem placebo, bo skład szamponu i odżywki jest TRA-GI-CZNY! Nie ma tam nic, co mogło by zadziałać na wzrost ;)
O proszę:

odżywka



szampon


W odżywce znajduje się parafina i jestem pewna, że to ona jest główną winowajczynią mojego przetłuszczania... Po prostu się zapchałam ;)

Koszt zestawu to 120 zł, lub 140 bez promocji. Dla mnie jest to dość ogromna kwota jak za 2 rzeczy.
I jestem zdania, że lepiej przejeść, przepić taką kwotę, niż wydać na ten zestaw!


Aktualnie skupiam się na mocnym nawilżaniu i podcinaniu włosów ;). Pozbywanie się długości jest mi akurat na rękę, bo i tak do ślubu chcę pozbyć się dwukolorowej czupryny :D.


Oczywiście tak czy siak, chciałam podziękować firmie Harmony Plus za możliwość wytestowania produktu :). Mam nadzieję, że zrobiłam coś dla dobra ludzkości :-). Ostrzegam!


OCENA ZESTAWU: 1/5



Harmony Plus



Zapraszam do śledzenia mnie na:

35 komentarzy:

  1. jak widzę składy to bym nie używał ich :) czytajmy składy bądźmy mądrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama zastanawiałam się nad kupnem tego zestawu, jednak ciągle nie mogłam się przekonać. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że mam bardzo rzadkie i podatne na łamanie włosy. Obawiałam się, że kuracja może pogorszyć ich stan i dzięki twojemu wpisowi stanowczo wybiłam sobie wyrzucenie takiej kwoty na te produkty. Wolę już wydać pieniądze na fryzjera, po którym zresztą moje włosy rosną jak szalone :P
    Pozdrawiam i zapraszam:
    http://nobeauty-nobeast.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Great review :)

    New post on my blog: http://vesnamar.blogspot.rs/2016/05/zara-blue-jacket.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam stara wersje- Bell i kurde- jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. A tak mnie kusił ten zestaw ... :(

    OdpowiedzUsuń
  6. the results are visible, your hair is not only longer but also thicker!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. matko te niektóre zagraniczne komentarze to aż brak słów

      Usuń
  7. Na szczęście nie kupiłam tego zestawu. Dobrze, że ostrzegasz innych przed tym co spotkało Twoje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Masakra :/ Może to jakieś uczulenie ale bądź co bądź za tą cenę nie powinno być :/

    OdpowiedzUsuń
  9. O matulu! :O Ale przesusz! :O Dobrze, że się nie skusiłam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojojoj! Od razu wiedziałam, że coś tu śmierdzi, jak zobaczyłam 123% przyrost xD

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie nic takiego nie było, szampon lubiłam bo pięknie pachniał, odżywka bez szału. Tam ''niby'' na porost miałyby działać te skorupki jajek czy coś.. ale składy są faktycznie słabe

    OdpowiedzUsuń
  12. Parafina? Za taką cenę? :v

    OdpowiedzUsuń
  13. Boskie ;-) przepraszam bardzo, ale się uchachałam twoją "przygodą".

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie sądziłam, że coś może tak zniszczyć włosy, dobrze, że nie wydałaś na to pieniędzy:D


    http://mvrcelia.blogspot.com zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ocena słaba, a byłam ciekawa tego zestawu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie ten duet wywołuje swędzenie skóry głowy i testowanie ich ciągle odstawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Masakra. Swoją drogą to myślałam, że te produkty są jednak tańsze. Dobrze, że i tak bym się za taką cenę nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A to potworki. W życiu nie dałabym tyle za szampon i odżywkę. A po efektach to chyba bym siadła i płakała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Za tą cenę nie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hihi - kochana Ameba! :D
    Dobrze, że jakoś sobie poradziłaś z tą tragedią :) Ja nawet nie tknęłabym tych kosmetyków palcem :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Produkty jak najbardziej dla mnie <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Dzieki za szczera opinie i ostrzezenie! Faktycznie zastanowilabym sie porzadnie przed kupnem tych produktow po takiej recenzji :P

    Pozdrawiam z Ameryki!

    Paulina


    shenanigan-ska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Strasznie zniszczone włosy masz teraz :)

    claudia-wojcik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. O jaaa... :O A zastanawiałam się dłuższą chwilę nad tym zestawem :/ Teraz wiem, że nie warto... Na razie mam CP i jakoś próbuję się przekonać do olejku Andrea który już czeka na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie, że przestrzegasz przed negatywnymi efektami. Sama widziałam wiele pozytywnych recenzji i już zastanawiałam się nad zakupem, jednak skutecznie odstraszała mnie cena (ponad 35 euro za zestaw). Mam nadzieję, że Twoje włosy szybko wrócą do zadowalającej Cię kondycji! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Już cena odstrasza a te "działanie"... Dzięki za ostrzeżenie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Cześć. Musze raczej dodać negatywną opinię i potwierdzić co napisała koleżanka. Mam bardzo negatywne doświadczenie. Ja również dostałam siedzenia głowy i jakoś krostek. Na poczatki nie wiedzialam co to jest i od czego. Ale szybko się zorientowałam. Obecnie wypadają mi włosy garściami. Jestem prawie łysa i nie kłamie. Szkoda że nie mam jak wrzucić zdjęcia. Ale jestem załamana. Robię teraz kurację naturalnymi produktami żeby kompletnie nie zostać łysa o może uda mi się odzyskać włosy. Kompletnie nie polecam. Monika

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurcze, mi też wypadają po tym włosy, da sie ich jakoś zaskarżyć?

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo dobrze na porost włosów stosować jakieś serum odżywcze. Ja mam swoje ulubione, które zamawiam na nasionamari. To serum z wyciągu z nasion konopi. Efekty są świetne :)

    OdpowiedzUsuń

* Dziękuję za każdy komentarz! Jeśli mam czas, staram się odwdzięczać :)
*Klikam w linki!
* Nie obrażam się, jeśli ktoś proponuje obserwację za obserwację :). Jeśli mnie obserwujesz, poinformuj mnie o tym i podaj adres bloga! :)