niedziela, 30 sierpnia 2015

NDW (3) - bez loków

Cześć! :)

Dzisiejsza niedziela dla włosów (która przeważnie odbywa się w soboty :D) nie przebiegła po mojej myśli... Włosy strasznie odgniotły się od warkocza, a na dodatek były suche na końcach.
Nie zakręcałam loków, ponieważ lubię swoje włosy też w wersji pół - prostej :).



Co zrobiłam?















Jak zawsze wsmarowałam Amol w skórę głowy, potem naolejowałam włosy olejem awokado na 1,5 h. Długość umyłam Kallosem Vanilla, a skórę głowy szamponem Timotei z różą z jerycha. Nałożyłam na 20 min maskę Planeta Organica z mango. Po upływie czasu spłukałam ją chłodną wodą i rozczesałam włosy. Po wyschnięciu wtarłam w końcówki serum olejowe Elseve.

Efekt? Nieestetyczny =D
 Widocznie spięłam jeszcze trochę wilgotne włosy ;).



















Postanowiłam jednak coś z tym zrobić i później wymieszałam odrobinę mleczanu sodu z Isaną z olejem arganowym i wtarłam we włosy. Ostatecznie wszystko wyglądało tak:


















Końcówki stały się o wiele bardziej miękkie w dotyku i nawilżone. Odgniecenie po warkoczu nieco się sprostowało :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

* Dziękuję za każdy komentarz! Jeśli mam czas, staram się odwdzięczać :)
*Klikam w linki!
* Nie obrażam się, jeśli ktoś proponuje obserwację za obserwację :). Jeśli mnie obserwujesz, poinformuj mnie o tym i podaj adres bloga! :)