wtorek, 18 sierpnia 2015

Moje włosy :)


 W skrócie co przeżyły moje włosy w przeciągu ostatnich 7 lat (bez zbędnego rozpisywania):
- CODZIENNE prostowanie (nawet po 2 razy),
- domowe rozjaśnianie całych włosów,
- farbowanie czarny --> rudy --> czerwony---> brąz --> rudy -->blond,
- prostowanie wilgotnych włosów,
- prostowanie na gumie :D (nie wiem po co, chyba myślałam, że będzie trwalsze) ładowałam gumę na włosy i "zapiekałam" w prostownicy,
- podcinanie szkolnymi nożyczkami,
- wyrywanie ze stresu i z samego faktu "że były kręcone"
- unikanie fryzjera,
- cieniowanie góry na irokeza,
- tapirowanie,
- stawianie górnej części na wodzie z cukrem,
- spanie w mokrych włosach,
- spanie w spiętych mokrych włosach! (kok w postaci "gumka za gumką", żeby rano były mniej kręcone) czasami budziłam się z nadal mokrymi włosami,
- nie używanie odżywek.

PRZED DBANIEM

DSC01482
P6261884

P8293123

DSC01103
DSC00969
DSC00423
P8052770P8052766



Snapshot 20121227 32




































Jak widać nigdy nie dałam lokom dojść do głosu :D
Potem stało się to, co przytrafiło się większości :) chęć poprawienia stanu włosów, zapuszczenia pokaźnej długości, grzebanie po internecie i lądowanie na Anwen lub BlondHairCare :).

Dbanie o włosy:



3



4







6

8
Snapshot 20141106 11



DSC00099


DSC00148
233 Katowice 90515 Wtuś Skompresowane

Nie będę aktualizowała historii, zdjęcia będą pojawiać się na bieżąco na blogu.
 

1 komentarz:

* Dziękuję za każdy komentarz! Jeśli mam czas, staram się odwdzięczać :)
*Klikam w linki!
* Nie obrażam się, jeśli ktoś proponuje obserwację za obserwację :). Jeśli mnie obserwujesz, poinformuj mnie o tym i podaj adres bloga! :)