Kontakt/contact: edyta_to@wp.pl

piątek, 17 marca 2017

tosave.com, pierwsza paczka

No i złapała mnie choroba. Wiedziałam, że prędzej czy później się to stanie - u mnie w domu wszystkich rozkłada, w przedszkolu nie najlepiej... obecnych 7 dzieci na 25 chyba o czymś świadczy.
Niedawno otrzymałam pierwszą paczkę od sklepu tosave.com. Zgodziłam się na współpracę, jednak okazało się, że będzie ciężko... Wiele rzeczy niedostępnych, a jeśli już były na stanie to rozmiary XL wzwyż. Wzięłam więc byle co :P.

I jestem średnio zadowolona z jakości, materiały są jakby gumowate.









>KLIK<









>KLIK<

Zapraszam Was także do przejrzenia kilku linków
TOSAVE - strona główna

RoseHairExtensions.com

Znacie ten sklep? Macie z nim jakieś doświadczenia? 


Zapraszam do śledzenia mnie na:

czwartek, 16 marca 2017

Organic Shop - maska do włosów "grecka figa i migdał"

Witajcie :). Dość dawno nie było recenzji, więc w końcu postanowiłam jakąś opublikować. Pod lupę wzięłam maskę, której już prawie widać dno. Mowa o masce Organic Shop, którą od dawna chciałam przetestować. Jakie są moje wrażenia?



Opis ze strony triny.pl (źródło):

"Maska do włosów z grecką figą i olejem ze słodkich migdałów przywraca włosom blask, gładkość i elastyczność oraz sprawia, że zaczynają lepiej się układać i znikają problemy z ich rozczesywaniem. Doskonale sprawdza się w pielęgnacji suchych, osłabionych i pozbawionych blasku włosów. Przywraca im odpowiedni poziom nawilżenia i miękkość. Ekstrakt z figi wzmacnia włosy, chroni je przed uszkodzeniami, przyspiesza ich wzrost. Sprawia, że włosy odzyskują miękkość, są przyjemne w dotyku i pięknie lśnią. Organiczny olej ze słodkich migdałównawilża włosy, chroni je przed działaniem czynników zewnętrznych, regeneruje i poprawia ich elastyczność. Olej kokosowy działa przeciwzapalnie, zapewniając równowagę skórze głowy, chroni też końcówki włosów przed rozdwajaniem i zapewnia im zdrowy i ładny wygląd.

Działanie:

- nadaje włosom blask
- przywraca miękkość i elastyczność
- chroni przed działaniem czynników zewnętrznych
- nawilża i chroni przed utratą wilgoci
- wzmacnia i regeneruje"



Maska mieści się w opakowaniu - słoiczku. Otwiera się ją lekko podważając zakrętkę. Wiele razu już mówiłam, że tego typu opakowania uwielbiam, ze względu na możliwość bezproblemowego zużycia kosmetyku do końca :). 


Konsystencja maski jak najbardziej na plus - dość gęsta, zbita, wpływa pozytywnie na wydajność. Do tego ma ciekawy, różowawy kolor :). Zapach. jako fance suszonych owoców, bardzo przypadł mi do gustu :). Maska pachnie świątecznie, suszonymi owocami. Szkoda, że zapach nie trzyma się włosów:(. 


Pojemność maski to 250 ml, cena ok. 10 zł. Dostępna w sklepach internetowych, np. na triny.pl

Skład:


Opinia:
Podeszłam do tej maski dość entuzjastycznie. Liczyłam na fajny efekt. Niestety, po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że olej kokosowy w masce mi nie służy... W czystej postaci uwielbiam, w maskach działa na moje włosy bardzo negatywnie.... 
Już na samym początku używania czułam, że włosy bezpośrednio po nałożeniu maski stają się chropowate, bardzo nieprzyjemne w dotyku. Pomimo prób stosowania maski na wiele sposobów (różny czas trzymania [od 5 do 30 minut], pod czepek, bez czepka, dodawanie półproduktów itd), efekt ciągle był niezadowalający... Chociaż to słowo słabo odzwierciedla beznadziejność tej maski.
W skrócie:
- nieprzyjemne włosy w dotyku już podczas aplikacji,
- OGROMNE problemy z rozczesaniem[wręcz trzeba było szarpać się z grzebieniem, wplątywał się we włosy],
- busz... inaczej tego nazwać nie można - najgorszy bad hair day, jaki możecie sobie wyobrazić ;) - fruwające, suche włosy, brak dociążenia, nawilżenia, czegokolwiek (włosy wyglądały prawie tak samo beznadziejnie, jak po kilkakrotnym umyciu bardzo mocnym szamponem bez użycia odżywki).

Ostatecznie maska została użyta jako krem do golenia. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam styczność z AŻ tak beznadziejnym kosmetykiem.

Znacie włosowe kosmetyki z Organic Shop?



PS: odwdzięczę się za komentarze z poprzedniego wpisu dopiero jutro, bo goni mnie czas:)


Zapraszam do śledzenia mnie na:

poniedziałek, 13 marca 2017

Sammydress - biały sweterek


Witajcie :).
Białe rzeczy średnio lubię, ponieważ ciągle się martwię, czy czasem nie mam gdzieś plamy. Co mnie kusi, aby zamawiać białe sweterki? A no, mój ślub :). Jak już wiele razy wspominałam, mam go pod koniec października, więc na pewno będę musiała coś dodatkowo ubrać. Zastanawiam się nad prostym sweterkiem, tak więc szukam inspiracji na azjatyckich stronach. Niestety sweter z sammydress nie jest do końca biały (dopiero widać to po położeniu sweterka obok czegoś na prawdę białego). Trafił więc do mamy, która lubi ubierać białe rzeczy:). Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć.
























SWETER: >KLIK<

A jaki jest Wasz stosunek do białych rzeczy? :)



Zapraszam do śledzenia mnie na: