Kontakt/contact: edyta_to@wp.pl

środa, 7 września 2016

T-shirt z Shein


Żyjecie? :) Bo ja ostatnio nie... Staż w przedszkolu odbiera mi siły, przychodzę do domu i chcę tylko leżeć. Nie zmienia to jednak faktu, że dzieciaki są przekochane i podoba mi się ta praca! :)

Dzisiaj dostałam paczkę z SheIn (przyszła mi prosto do przedszkola, Pan Listonosz wyczaił, że tam pracuję :D). Czy jestem zadowolona? No może i jestem... ale trochę było mi przykro. Zamówiłam na początku rzecz, która dzisiaj do mnie przyszła. Jednak po 15 minutach się rozmyśliłam (kobieta) i napisałam opiekunce, że chcę inną rzecz (jeśli to nie problem). Odpisała mi, że "no problem" i że wyśle tę drugą rzecz. Przyszła pierwsza....
No trudno :)





T-shirt jest wygodny, taki sam jak na zdjęciu :). Nie mogę się doczepić do jego jakości i nie mogę go obwiniać za to, że nie jest tym, którego ostatecznie chciałam. Obwiniać za to mogę tylko swoją opiekunkę. 
Przy okazji możecie zobaczyć na ostatnim zdjęciu moją lekką zmianę koloru +2,5cm cięcie, które włosom wyszło NA PEWNO na dobre :). Jeszcze tylko odrobinka żółtego dołu do pozbycia się i cel osiągnięty! <3 


BARDZO PROSZĘ WAS O JEDEN KLIK (taki dłuższy, chociaż minutowy)
>>>>>KLIK<<<<<



A co tam u Was? :) Praca, szkoła? Daje się Wam wrzesień we znaki?

Zapraszam do śledzenia mnie na:

niedziela, 4 września 2016

Weekend dla włosów (56) - Fitomed



Wczoraj pierwszy raz użyłam kosmetyków Fitomed :). Reakcja moich włosów była taka, jak się spodziewałam. Reagują one w specyficzny sposób na zioła :).

Olejowanie: w skórę głowy wtarłam olej Sesa, w długość olejek Wellness&Beauty z mango (jakoś 1h).
Mycie: skóra głowy - szampon Fitomed, długość Kallos Biotin.
Odżywianie: 5 minut odżywka regenerująca Fitomed.
Zabezpieczanie: Mythic Oil + odrobina oleo kremu Biovaxa.

Moje włosy były dokładnie takie, jakie są po ziołach ;) - rozprostowane, o większej objętości, błyszczące. Niestety, trzeba było im też większego dociążenia, zmiękczenia, co za tym idzie, większej porcji serum + wygładzenia oleo kremem.
Na szczęście włosy dało się szybko ujarzmić i efekt ostateczny bardzo mnie zadowolił :).



Jak tam Wasze włoski? :)


Zapraszam do śledzenia mnie na:

piątek, 2 września 2016

Balea - odżywka do włosów "brzoskwinia i kokos"


Produkty do włosów z Balei były moim kolejnym, małym marzeniem :). W końcu nastała wyczekana chwila - miałam okazję przetestować jeden produkt. Czy zakochałam się w Balei, czy się rozczarowałam?


Produkt mieści się w plastikowym opakowaniu, zamykanym na "klik". Opakowanie nie utrudnia wydobywania odżywki ze środka. Pojemność produktu to 300ml.
Zapach jest baaaardzo przyjemny :) dosłownie brzoskwiniowo - kokosowy! Niestety, nie utrzymuje się na włosach,
Konsystencja jest dość wodnista, lejąca - utrudnia to aplikację.



W składzie nie znajdziemy ciekawych, odżywczych składników. Jest też isopropyl alcohol, nie każde włosy go lubią. Wiele włosów reaguje na niego spuszeniem - szczególnie rozjaśniane.



Odżywka kompletnie się u mnie nie sprawdziła. Próbowałam używać jej na różne sposoby:
1. Solo - włosy szorstkie i spuszone.
2. Tuning - olejami, półproduktami (ulubionymi) - szorstkość.
3. Trzymanie przez różny czas - spuszenie lub szorstkość (albo to i to na raz).
4. Mycie długości włosów- trudności z rozczesaniem.
Ponadto, odżywka jest bardzo wodnista i zawsze wylatuje jej zbyt dużo.


Podsumowując...

Plusy:
+ ładny zapach ;).

Minusy:
- lejąca konsystencja,
- negatywne efekty na włosach,
- zapach nie utrzymuje się na włosach,
- utrudnia rozczesywanie.

Ocena: 1/5

A u Was sprawdzają się odżywki, lub inne produkty Balei?


Zapraszam do śledzenia mnie na: