Mikołajkowa paka z zrobsobiekrem.pl którą dostałam od narzeczonego była na pewno najlepszym prezentem w 2015 roku <3. Nie oznacza to jednak, że w zamówieniu znalazły się same perełki :). Jak to było z olejem z kiełków pszenicy? Zapraszam do recenzji!
Informacje z zrobsobiekrem.pl (źródło)
Olej otrzymywany jest przez wytłaczanie na zimno kiełków (zarodków) pszenicy.
Postać
Z kiełków pszenicy otrzymywany jest pomarańczowy, gęsty olej o charakterystycznym, zbożowym zapachu.
Skład
- kwas linolowy;
- kwas linolenowy;
- kwas olejowy;
- kwasu palmitynowy;
- kwasu stearynowy;
- witaminy: A, D i E;
- lecytyna.
Zastosowanie
Jest stosowany w kosmetykach do cery suchej i dojrzałej, a także do cery mieszanej. Używany jest również do suchych i łamliwych włosów. Działa ujędrniająco i opóźnia procesy starzenia się skóry.
Jest olejem dość tłustym więc zalecamy mieszać go z olejem migdałowym, frakcjonowanym olejem kokosowym albo jojobą. W mieszaninie z olejem jojoba tworzy doskonałą mieszaninę uelastyczniającą zwiotczałą skórę albo zapobiegającą np. rozstępom. Z pośród olei roślinnych cechuje się największą zawartością witaminy E.
Olej znajduje się w buteleczce z dziubkiem. Ostatnimi czasy bardzo je lubię ponieważ łatwo można wydobywać olej kroplę po kropelce (super rozwiązanie, gdy potrzebuje się mniej oleju) ale także po ściśnięciu można wylać go więcej. Ma zapach, który dość nieprzyjemnie mi się kojarzy :-). Pachnie zbożowo, wręcz jak pokarm dla chomików. Konsystencja jest trochę bardziej tłusta, mniej lejąca niż w przypadku innych olejków. Pojemność mojej wersji to 30 ml - a jej koszt to tylko 5,95zł. Olej dostępny jest również w większych opcjach. Jego kolor może być różny. Moja wersja ma akurat rudawo - żółtawy. Olej trzymam w lodówce. Nie reaguje na temperaturę - ciągle ma taką samą postać.
Cóż... Olej jest jak dla mnie TOTALNYM niewypałem :-). Dlaczego?
- Nałożony na włosy "otępia" je i dodaje szorstkości.
- Śmierdzi chomikami.
- I niestety - zapaszek ten trzyma się włosów podczas olejowania.
- Lekko ociepla mi kolor... A tego z całego serca nie znoszę! (farbowane włosy są o wiele bardziej podatne na ocieplenie niż włosy naturalne)
Ocena: 1/5
Już mu raczej szans nie daję.






