niedziela, 31 lipca 2016

Weekend dla włosów (51)


Przez ostatni tydzień moje włosy sprawowały się dość dobrze ;). Serwowałam im bogatą pielęgnację, więc wczoraj przyszedł czas na dwukrotne oczyszczenie.

1. Olejowanie: -
2. Mycie: dwukrotne rewitalizującą Joanną.
3. Odżywianie: 30 minut intensywnie nawilżająca odżywka Natura Siberica + 6 kropel elastyny + pół łyżeczki oleju moringa.
4. Zabezpieczanie: serum Elseve.


Efekt według mnie jest bardzo dobry :-). W końcu odzyskuję swoją falowaną moc :-D!


A co Wy serwowałyście dzisiaj swoim włosom? :)


Kto może to proszę o wsparcie paroma klikami :*


KLIK             KLIK          KLIK          KLIK


Zapraszam do śledzenia mnie na:

piątek, 29 lipca 2016

www.inflatable-zone.com, czyli sklep z marzeniami dużych i małych :-)

INFLATABLE-ZONE


Są takie rzeczy, które cieszą wszystkich, bez względu na wiek :-).
Właśnie takie oferuje sklep https://www.inflatable-zone.com/.
Firma ta została założona w 2008 roku i posiada w swoim asortymencie wspaniałości, które ucieszą dosłownie każdego. Któż nie marzył, aby pobiegać w nadmuchiwanej kuli? Albo skakać w dmuchanym zamku, zjeżdżać na ogromnej, dmuchanej zjeżdżalni? Gdy byłam mała, zawsze marzyłam, aby mieć swój osobisty tego typu sprzęt :). Nawet teraz, wizja takiej zabawy jest dla mnie baaaardzo kusząca – bez opłat, bez presji, że zaraz skończy mi się czas, no i bez stresu, że zaraz ktoś na mnie wskoczy ;-). Do tego chciałabym podarować coś takiego w przyszłości swoim dzieciakom. 

Firma oferuje produkty w kilku kategoriach (+przegląd przykładowych produktów z każdej)

1. BUBBLE SOCER - Dmuchane kule, w które wchodzimy tylko od pasa w górę (do grania w „kulistą” piłkę nożną – zakładamy kulki, biegamy i się okładamy – mega sprawa :D!).


1.                               2.                               3.                               4

Od razu przyszło mi na myśl, że taki mecz to dobry patent na wyżycie się (oj a jestem strasznym nerwusem, często chodzę nabuzowana), bez nabicia sobie siniaków :-). Założę się, że gdybym miała rozegrać taki mecz z narzeczonym, to zakończyło by się to wojną i tarzaniem po ziemi, a ja ostatecznie wylądowałabym tak:


5

2. WATER GAME - Przeróżne dmuchane sprzęty wodne.


1.                   2.                  3.                    4

Trampolina wodna to raczej nie sprawa codziennego użytku ;) - no chyba, że mamy prywatny duży basen, stawek, albo własny skrawek plaży. To samo możemy powiedzieć o wodnych kulach. 
Niestety nie potrafię pływać, więc w tym bardziej z chęcią sunęłabym w kuli po wodzie!
Oprócz kul, mamy także pływające walce ;).


3. ZORB BALL - Dmuchane kule, do których wchodzimy w całości ;).


1.                   2.                  3

Znając moje szczęście, wpadłabym na coś ostrego i rozwaliła kulę :P.  
Znajomi, którzy mieli okazję skorzystać z takiej atrakcji mówili, że połowę czasu zmarnowali na naukę „sterowania” kulką.


4. INFLATABLE BOUNCER – Dmuchane zamki.  


1.                     2.                    3.                    4.

I tutaj dosłownie czuję smaczek mojego dzieciństwa! Wiejskie festyny, błaganie rodziców o przedłużenie czasu na zabawę, skakanie, chowanie się i długa frajda!  


5. INFLATABLE SLIDE – Dmuchane zjeżdżalnie. 

 1


2.


Szybki zjazd, miękkie lądowanie – raj :). Na samą myśl mam ochotę wspiąć na jedną z nich! Niestety w dzieciństwie zawaliłam, bo przekonałam się dość późno do tego typu atrakcji ;) - wieku ok. 11 lat.
Przypomina mi się historia, gdy pierwszy raz weszłam na taką zjeżdżalnię. Biedne, wystraszone 5-cio letnie dziecko, wakacje nad polskim morzem. Stałam u góry, zastanawiałam się „zjechać, czy uciec?”.... No i w tym momencie jakiś mały drań popchnął mnie i pojechałam gębą do przodu. Ryczałam pół dnia!  

6. INFLATABLE GAME – Dmuchane materace, boiska do gier, bieżnie. 


1.                    2.


7. INFLATABLE TENT – Dmuchane namioty.


1.                    2.



3

Trzecia propozycja z tej kategorii to coś,  co widziałam w swoich najskrytszych marzeniach :-). Taki przezroczysty pokój do odpoczynku <3! W kategorii sypialni raczej bym na to nie patrzyła, bo bałabym się podglądaczy ;p.

Oczywiście niestety – tego typu rzeczy to droga sprawa :-(. Jednak spełnienie marzeń czasem nie ma swojej ceny :-).

Będę bogata to zaszaleję!

Marzy Wam się również coś?



Zapraszam do śledzenia mnie na:
  

środa, 27 lipca 2016

Joanna Professional - odżywka rewitalizująca kolor (ochładzająca blond)


Ochładzanie koloru jest ważnym elementem mojej pielęgnacji. Problem żółknięcia włosów szczególnie daje mi się we znaki latem. Niestety, nie każdy kosmetyk faktycznie ochładza kolor. Czy odżywka Joanny daje radę? ;)

Opis:



Skład:



Odżywka mieści się w odkręcanym słoiczku typu Kallos. Jej pojemność to 500 ml, a cena ok. 20 zł. Można znaleźć ją w Hebe. Konsystencja jest dość zbita, nie utrudnia aplikacji. Odżywka nie pachnie pięknie porzeczkami, ale trochę sztucznie ;), jednak całkiem ładnie. Włosy po jej użyciu również pachną. Kolor jest typowy dla odżywek ochładzających kolor, zawsze mi się podobał:D.



Jeśli chodzi o jakiekolwiek działanie pielęgnacyjne, to na moich włosach go nie ma ;). Gdybym użyła solo tej odżywki, to miałabym spuszone włosy. Zawsze po jej użyciu, muszę użyć drugiej maski, najlepiej wygładzającej lub nawilżającej.
Ale coś za coś! Odżywka świetnie ochładza kolor, jest to mocno widoczne nawet po jednym użyciu. Kolor staje się chłodny, lekko popielaty, Odżywkę trzymam zazwyczaj na włosach 5 minut. Efekt moim zdaniem utrzymuje się około tygodnia. Używam więc jej raz na tydzień, dwa ;).
Produkt jest bardzo wydajny! Muszę dodać, że nigdy nie miałam żadnej niespodzianki typu "fioletowa głowa" :).

Jest to póki co najlepsza ochładzająca kolor odżywka, jaką kiedykolwiek miałam :-).

Jeśli chodzi o działanie pielęgnacyjne to dałabym jej 2/5.
W ochładzaniu koloru mogę śmiało postawić ocenę 5/5! 


Ochładzacie, czy ocieplacie swój kolor? :) A może nie korzystacie wcale z tego typu kosmetyków?



Kto może to proszę o wsparcie paroma klikami :*


KLIK             KLIK          KLIK          KLIK


Zapraszam do śledzenia mnie na:

wtorek, 26 lipca 2016

ROZDANIE Z HAIR JAZZ'EM - PONOWNE WYNIKI



Niestety pierwsza zwyciężczyni nie przesłała mi swoich danych, więc zgodnie z regulaminem została wylosowana kolejna osoba :).



Jest nią....................


Kinga Gorzela! 



zaraz wyślę do Ciebie wiadomość :-).

poniedziałek, 25 lipca 2016

Weekend dla włosów (50) - sucho, dziwnie i tragicznie :-D


Od początku przypuszczałam, że pielęgnacja będzie nie udana, ale chciałam dać kolejną szansę odżywce Balei (no i jak zobaczycie, odżywki z "isopropyl alcohol" kompletnie mi nie służą....

Olejowanie: olej abisyński na 2 godziny.
Mycie: długość - Kallos Vanilla, skóra głowy - próbka szamponu Equilibry.
Odżywianie: Balea kokos + brzoskwinia na 10 minut.
Zabezpieczanie: serum Elseve.


Włosy wyglądają, jakby krzywo obcięte :D. Nie wiem czemu, widocznie coś się podwinęło.  Do tego okropna susza, nie do opanowania!


Jak się miewają Wasze włosy? :-)

Kto może to proszę o wsparcie paroma klikami :*
KLIK             KLIK          KLIK          KLIK



Zapraszam do śledzenia mnie na:

sobota, 23 lipca 2016

www.suzhoudress.com, czyli ślubne inspiracje :)




Do mojego ślubu zostały dokładnie 462 dni. Z tego powodu często siedzę na różnych stronach, na których szukam sukienkowych inspiracji. Oczywiście sukienki ślubnej przez internet bym nie zamówiła, jednak takie przeglądanie pozwala mi na określenie mniej więcej, czego chciałabym szukać.

Na stronie suzhoudress można znaleźć inspiracje nie tylko dla panien młodych, ale także dla gości, druhen itd :). 

suzhou dress <----- suknie ślubne

suzhoudresses <----- inne

Jaki typ sukienki mniej więcej chciałabym mieć? Przygotowałam dla Was mały przegląd moich typów ;). 


Zastanawiam się nad sukienką z długim, bądź rękawkiem 3/4, ponieważ mam ślub pod koniec października ;).



1


Wiem jedno - na pewno góra będzie koronkowa!



2


3


4                                                      5


6                                                                        7


I zostawiam także kilka inspiracji dla gości/druhen w moim guście :)

8                                                   9                                                 10


11                                               12                                         13



Jak tam Wasze ślubne sprawy? :-) Planowanie dopiero przed Wami, jesteście w trakcie, albo już po? :)

Lubicie inspirować się zagranicznymi stronami?


                                                         



Zapraszam do śledzenia mnie na:

piątek, 22 lipca 2016

WYNIKI - KTO WYGRAŁ ZESTAW HAIR JAZZ?


Wreszcie przychodzę do Was z wynikami rozdania z Hair Jazzem :). Dziękuję wszystkim za udział!

Nagroda leci do osoby o nicku......

rudy włos


Zaraz wyślę Ci e-mail z informacją :).
Gratuluję!



Niestety, nie dostałam meila zwrotnego, więc musialam wybrać inną osobę.
Nowa zwyciężczyni ---> Kinga Gorzela

czwartek, 21 lipca 2016

Śmietana 18% - do zup, sosów i włosów :-) - czyli sposób na suche, puszące się włosy latem!



Nie tylko ja ostatnio mam problemy z puchem... Przez upały wiele z Was narzeka na stan swoich włosów. Stają się suche, kapryśne, wołające o pomoc.
Od czerwca szukałam czegoś, co pomoże mi zwalczyć okropny przesusz. Samo serum i maseczki nie pomagały. Próbowałam truskawek, bananów, olejków, mleka, przeróżnych płukanek.

Niedawno wpadłam na pomysł, aby dodać łyżeczkę śmietanki 18% do porcji maski. Efekty pierwszej próby zachwyciły mnie na tyle, że spróbowałam jeszcze 4 razy (oczywiście nie pod rząd!).

Jaki był efekt dodania łyżeczki śmietanki 18% do porcji maski?
-wygładzone włosy,
- mocno nawilżone,
- nie traciły nawilżenia w ciągu dnia!

Zobaczcie sami ;)




Miałyście kiedyś do czynienia z śmietaną w pielęgnacji włosów ;)?


Kto może to proszę o wsparcie paroma klikami :*

KLIK             KLIK          KLIK          KLIK




Zapraszam do śledzenia mnie na:

wtorek, 19 lipca 2016

VIANEK - kojąco - wygładzający peeling do ciała z mielonymi pestkami jeżyny, czyli coś dla leniuchów :)


Wiele razy powtarzałam, że strasznie nie lubię dbać o swoje ciało ;-). Wolałabym biegać od razu po kąpieli, niż wcierać w siebie jakikolwiek balsam. Dlaczego Viankowy peeling uważam za ideał dla leniwych? Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek w Rybniku.

Informacje na temat produktu ze strony vianek.pl (tu


Kojąco-wygładzający peeling do ciała z drobno zmielonymi pestkami jeżyny oraz cukrem złuszcza martwy naskórek, zmiękcza i nawilża skórę. Olej ze słodkich migdałów, dzięki swoim właściwościom pielęgnuje skórę wrażliwą i skłonną do zaczerwienienia. Dodatek olejku lawendowego pozwala nam się zrelaksować i sprawia, że masaż skóry staje się przyjemnością, a efekty widoczne są już po pierwszym użyciu.
Pojemność: 150 ml.
Termin ważności: 12 miesięcy od daty produkcji, 3 miesiące od momentu otwarcia.
Cena: ok. 24,99zł

*          *          *          *          *           *          *
Peeling mieści się w zakręcanym słoiczku. Ma maślaną konsystencję, która jest pełna jeżynowych drobinek :-). Całość wygląda obłędnie! Podczas peelingowania, wyczuwalny jest również cukier, który delikatnie się rozpuszcza. Produkt nie pachnie według mnie jakoś specjalnie, zapach nie jest ani ładny, ani brzydki :). 


Oprócz tego, peeling ma genialny skład! 





Za co go pokochałam?
Często ograniczam się do samego mycia ciała, peelingu. Nie lubię się balsamować. Po użyciu tego produktu, nie trzeba robić nic więcej z ciałem :)! 
Peeling po pierwsze daje uczucie porządnego czyszczenia - przyjemnie drapie ciało, nie za mocno, nie za słabo.
Po drugie - ciało po nim jest wyraźnie nawilżone, natłuszczone! Peeling zostawia na ciele lekki, nie zbyt tłusty film. Daje to efekt miękkiej skóry, niczym u niemowlaka :). 
Zapach dość długo utrzymuje się na skórze.
Trzeba również dodać, że nie ma żadnych problemów ze zmywaniem resztek peelingu z ciała
Niestety, trzeba nabierać go trochę dużo, aby zafundować sobie peeling całego ciała :-(. Ujmuje mu to sporo na wydajności, dlatego póki co nie byłabym w stanie go kupić. Jak kiedyś będzie mnie na to stać, to kupię na pewno! :D

Ocena: 4,5/5
(pół punktu odjęte za słabą wydajność)


Znacie ten peeling? A może macie inny Viankowy hit? :)


Kto może to proszę o wsparcie paroma klikami :*


KLIK             KLIK          KLIK          KLIK




Zapraszam do śledzenia mnie na:

poniedziałek, 18 lipca 2016

ROMWE WISHLIST! :)


Współprace czasem lubią wysypywać się jak grzyby po deszczu :-). Tego samego dnia, gdy opublikowałam wishlistę z SheIn, dostałam ofertę od Romwe :).
Jest to kolejna firma, która ma przepiękny asortyment, wołający "przygarnij mnie!".
Co szczególnie wpadło mi w oko?



Przepiękne shorty z uroczymi naszywkami :)

KLIK
KLIK


I to, co kocham najbardziej! Wszelkie topy i  t-shirty :)

KLIK
KLIK
KLIK


KLIK
KLIK
KLIK




KLIK
KLIK


I tu:    KLIK          KLIK          KLIK


Coś się Wam podoba? :)
Oczywiście bardzo proszę o kliknięcia, bo wszystko w Waszych rękach! :)






Zapraszam do śledzenia mnie na: