sobota, 30 kwietnia 2016

D-Pantenol 75% - witamina B5 (www.mazidla.com)


D-Pantenol to półprodukt, którego byłam ciekawa od dawna. Przymierzałam się nawet kilka razy do jego zakupu. Jednak pewnego dnia, z nieba spadła mi okazja, aby móc go przetestować!! Zapraszam na recenzję :-).


Produkt wybrałam sama do testowania, dzięki uprzejmości firmy MAZIDŁA.


Informacje ze sklepu na temat produktu (źródło)

Cena:   9.98 zł (30 g)

D-pantenol to inaczej prowitamina B5 czyli prekursor witaminy B5, który po wniknięciu w skórę przekształca się w witaminę B5 czyli kwas pantotenowy.
Stosowany w kosmetyce d-pantenol ze względu na małą cząsteczkę i pomimo swej hydrofilowej natury, doskonale wnika przez naskórek aż do skóry właściwej, w korzenie włosów i w górną warstwę paznokci. Wykazuje ponadto powinowactwo do keratyny naskórka i paznokci.
Deficyt tej witaminy w skórze objawia się zaburzeniami w procesach rogowacenia naskórka czyli nadmiernym rogowaceniem i złuszczaniem, oraz zaburzeniami w pigmentacji.
D-pantenol doskonale nawilża skórę, ma korzystny wpływ na barierę lipidową skóry - przyspiesza syntezę lipidów, białek i lipoprotein - oraz działa łagodząco i gojąco.
Jest jednym z najlepszych środków kondycjonujących włosy. 
Witamina B 5 (kwas pantotenowy), w którą d-pantenol przekształca się w korze włosa, odgrywa podstawową rolę podczas podziałów komórek w mieszku włosowym, dlatego jej obecność jest niezbędna dla prawidłowego wzrostu włosów. Witamina ta jest ponadto jednym z naturalnych składników elementów budulcowych włosa odpowiedzialnych za jego własności mechaniczne (np. siłę i sprężystość). Jest też ważnym składnikiem spoiwa wypełniającego przestrzenie międzykomórkowe i utrzymującym odpowiednią wilgotność włosów. 

Efekty stosowania d-pantenolu:
*doskonałe nawilżenie skóry, która staje się miękka i gładka;
*przyspieszone gojenie się ran i podrażnień - jest stymulatorem wzrostu i odnowy komórek naskórka i skory właściwej;
*złagodzenie skutków oparzeń słonecznych - podstawowy składnik kosmetyków typu after-sun.
*zwiększenie szybkości wzrostu i grubości włosów;
*wzrost elastyczności, nawilżenia i połysku włosów;
*mniejsza tendencja do rozszczepiania końcówek oraz lepsza rozczesywalność fryzury;
*wzrost nawilżenia, wzmocnienia i elastyczności płytki paznokcia.




Na początek oczywiście przyjrzyjmy się "sprawom technicznym" :-). Nasz d-pantenol zamknięty jest w szklanej buteleczce, przez którą widać poziom jego zużycia. Produkt wylewany jest w taki sam sposób jak np. krople żołądkowe, czy amol :).

               


Sposób dozowania jest więc bardzo wygodny [możemy spokojnie odmierzyć odpowiednią ilość produktu], chociaż czasem wymaga cierpliwości - trzeba odczekać aż wypłynie pierwsza kropla ;). Dobrym rozwiązaniem jest energiczne "popukanie" palcem wskazującym w dno buteleczki, podczas trzymania jej przechylonej.
Konsystencja d-pantenolu jest mocno tłusta, klejąca. Należy przechowywać go szczelnie zamkniętym w lodówce - wydaje mi się, że płyn wtedy staje się jeszcze bardziej klejący. ciągnący. 



Oczywiście, przetestowałam produkt na włosach, jako że do pielęgnacji innych "części siebie :D" nie przywiązuję wielkiej uwagi.

Muszę powiedzieć jedno - d-pantenol ABSOLUTNIE pobił mojego półproduktowego ulubieńca, czyli mleczko pszczele.

W jego działaniu zakochałam się już po pierwszym użyciu (którego efekty możecie zobaczyć tutaj). Włosy, za każdym razem, gdy dodaję go do odżywki/maski (zazwyczaj 3-5 kropel) stają się widocznie nabłyszczone, zdyscyplinowane, MOCNO nawilżone, wyglądające na zdrowsze! Do tego są przyjemnie gładkie w dotyku. Dla przypomnienia, jeśli komuś nie chce wchodzić się w przytoczony wpis, dodaję zdjęcie włosów z bliska po użyciu tego cacka :).
Kusi mnie ciągłe dodawanie go do masek, ale boję się, że włosy przyzwyczają się do jego działania.



 

Ocena: mocne 5/5!!!

Jestem pewna, że gdy zdenkuję d-pantenol, na pewno kupię jego kolejne opakowanie :-).
Znacie ten półprodukt?

Otrzymanie produktu w ramach współpracy, nie miało wpływu na recenzję!




http://mazidla.com





Zapraszam do śledzenia mnie na:

piątek, 29 kwietnia 2016

Dresslink Wishlist - może tym razem będzie lepiej ;)



Oj, zamęczę Was tymi ubraniowymi wpisami ;)... Ale tak to jest, gdy paczki przychodzą w podobnym czasie.

Udało mi się rozpocząć kolejną (już 4tą) współpracę z Dresslink. Znowu dostałam 20$, za które zamówiłam następujące rzeczy:




Bardzo spodobał mi się top w ptaszki i elegancki z kołnierzykiem :-).
Tym razem nie ryzykowałam kupnem sukienek, bo zawsze są bardzo krótkie.





Oba zegarki wpadły mi w oko już bardzo dawno temu ;). Skorzystałam z okazji - cena wynosiła mniej niż 2$! Nie lubiłam nigdy nosić zegarków, ale są takie ładne, że chyba czas to zmienić :). Ciekawe jak będą wyglądały w rzeczywistości!




Jako, że zostało mi parę $ do wykorzystania, a jestem typem człowieka, co zawsze wyciąga ze wszystkiego jak najwięcej :P, włożyłam w koszyk oto takie kolczyki ;).

Następnym razem, jeśli będę miała możliwość złożenia kolejnego zamówienia, myślę o czymś na szyję ;).




Jeśli chodzi o serduszka to mam dylemat między złotą, a srebrną wersją ;-). Co myślicie?


No i oczywiście klikamy! :) Bardzo proszę o wsparcie. Odwdzięczę się jak chcecie! ;*

♥  Top 1: >cena<
♥  Top 2: >cena<
♥  Zegarek 1: >cena<
♥  Zegarek 2: >cena<
♥  Kolczyki: >cena<
♥  Naszyjnik 1: >cena<
♥  Naszyjnik 2: >cena<
♥  I tu:   lKLIKl    lKLIKl    lKLIKl    lKLIKl


                                                Dresslink: Cheap Clothes Online


Wpadło Wam coś w oko? :) Podejrzewam jednak, że czarny top zdążył się wyprzedać zanim włożyłam go do koszyka, więc myślę, że Zofia każe mi go zamienić ;-). Ale zobaczymy.

Zapraszam do śledzenia mnie na:

czwartek, 28 kwietnia 2016

Yankee Candle Moonlight


Opis z goodies.pl
Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu bambusa, nut drzewnych i paczuli.

O zapachu
Brak opisu na stronie


Moja opinia:
Rześka linia jest moją ulubioną. Moonlight, jako dziecko tej linii trafił w mój gust ze zdwojoną siłą! Jest to wosk, którego zapach kojarzy mi się z przystojnym, zadbanym mężczyzną. Ma typową dla męskich perfum nutę, jednak nie jest to zbyt ostry zapach. Nasz mężczyzna jest delikatny :-). Wosk wąchany na sucho, już pachnie bajecznie, ale po rozpaleniu jest jeszcze lepiej! Wyczuwamy, jak magiczna, delikatna nuta (kremowa, jogurtowa?) neutralizuje męski zapach.
Wyczuwałam też czasami coś jeszcze bardziej rześkiego, jakby zapach proszku do prania.
Moonlight to prawdziwa paleta wielu doznań! 



Ocena końcowa: 5/5 - kolejny ulubieniec! <3

Wosk dostępny na goodies.pl >klik< 
Zapraszam również do zapoznania się z całą armią wosków Yankee Candle >klik<


Lubicie męskie zapachy od YC? Ja na początku przygody z woskami, kategorycznie je odrzucałam. Teraz stają się moją słabością! <3



                                                Sklep internetowy Goodies.pl




Zapraszam do śledzenia mnie na:


Ps. Jeśli ktoś nie ma co robić, to może mi pomóc :-). Będzie mi bardzo miło! Klikamy :*! Dla Was to chwila, a dla mnie wielka pomoc! :)
KLIK    KLIK    KLIK    KLIK

wtorek, 26 kwietnia 2016

Banggood - miłe zaskoczenie :), kolejne zamówienie + mała wishlista



Niedawno dostałam dwie paczki. Jedna od Banggood, druga od Dresslink.
Byłam pewna, że z Dresslink nie będzie żadnego problemu, bo zebrałam dużo wejść i liczyłam na możliwość złożenia kolejnego zamówienia. Na Banggood raczej się nie nastawiałam - byłam przekonana, że klików jest za mało (taki wniosek wysnułam, gdy rozmawiałam z innymi współpracującymi dziewczynami), A tu szok! Dresslink miało "ale" do moich wejść, za to Banggood spokojnie zgodziło się na kolejną współpracę... Porównując jakość ubrań z obydwóch sklepów muszę powiedzieć, że Dresslink chyba sobie kpi, mając TAKIE wymagania, a w zamian przesyłając takie szmaty jak dostałam >tu<.
Jeśli chodzi o współpracę z Banggood, jestem nadal do nich pozytywnie nastawiona :-). Dodatkowe $ za wishlistę zawsze cieszą :).




Po małym narzekactwie, chciałabym Wam pokazać co sobie tym razem zamówiłam.







Po ostatnich spódniczkowych i sukienkowych przebojach jakoś nie miałam ochoty pakować się w kolejną tego typu rzecz :D. Stąd zamówiłam buty i koronkowy top, o którym myślałam już przy okazji zeszłego zamówienia :).



Co chciałabym zamówić następnym razem?



Sukienka dla której chciałabym zaryzykować :P. Może by w tym razem za krótka? [marzenia :D]
I przydał by mi się też jakiś sweterek :-).





Kwieciste wzory wręcz uwielbiam ;). Butów z takim motywem jeszcze nie mam, więc chętnie bym się na nie połasiła!
Do tego w końcu musiałabym kupić torebkę. Zawsze strasznie szkoda mi na nie pieniędzy... takim sposobem nie mam żadnej "wyjściowej" torebki:-). Jest jedna, duża z którą czasem biegam na uczelnię.



To by było na tyle. BARDZO PROSZĘ WAS o wsparcie! Obserwatorów jest dużo, a niestety... kliknięć bardzo mało :-(... 
NIE OSZUKUJCIE, ŻE KLIKACIE JEŚLI NIE KLIKACIE. WSZYSTKO WIDZĘ :-) [takie oszukiwanie ostatnio zdarza się u mnie nagminnie...]
Oczywiście odwdzięczam się za kliki - dajcie tylko znać :).

♥ Balerinki 1 >cena<
♥ Koronkowy top >cena<
♥ Sukienka >cena<
♥ Sweterek >cena<
♥ Balerinki 2 >cena<
♥ Torebka >cena<
♥ I dodatkowe wsparcie! >klik< >klik< >klik<



Wpadło Wam coś w oko?:) 








Zapraszam do śledzenia mnie na:

2 lata dbania o włosy - zdjęciowe podsumowanie :-)



Czas leci i leci :). Właśnie mijają 2 lata, odkąd zainteresowałam się pielęgnacją włosów.
Bez zbędnego rozpisywania się - zapraszam na małą, zdjęciową relację!


2014




Zdjęcie 1 - kwiecień 2014 - pierwsze zdjęcie włosów, przed rozpoczęciem używania odżywek, masek ;).
Zdjęcie 2 - maj 2014 - włączenie olejowania.
Zdjęcie 3 - czerwiec 2014 - między zdjęciem 2 i 3 jest dokładnie różnica 30 dni :) - możecie zobaczyć w ten sposób jak miesiąc olejowania może wiele zmienić!




Zdjęcie 2 - sierpień 2014 - pierwsza, nieudana próba wydobycia skrętu :P.




Zdjęcie 2 - listopad 2014, głupia pokusa farbowania na własną rękę, kolorem "Joanna - srebrny pył". To też data mojego ostatniego farbowania całości włosów ;-). Od tego czasu też zmagam się z odrostem innym niż dół ;).


2015










2016










Jakie są moje aktualne plany?
- Po pierwsze - zamierzam nadal systematycznie podcinać końcówki, które ciągle mają problem z rozdwajaniem (nie już taki duży jak z początku). Moim największym osiągnięciem, którym mogę się pochwalić jest ograniczenie kruszenia końcówek, praktycznie do minimum! :-)
- Po drugie - w dalszym ciągu będę próbować poruszyć do przodu przyrost ;). Nie odpuszczę!


Dziękuję Wszystkim za wsparcie!



Zapraszam do śledzenia mnie na:

niedziela, 24 kwietnia 2016

Niedziela dla włosów (37)



Ostatnio w każdą sobotnią pielęgnację mam do czynienia z czymś nowym. Tak i było tym razem. Alleluja! Przybył w końcu zestaw Biovaxa, wygrany 26 lutego na Facebooku :D.


Olejowanie: 2h olej kokosowy
Mycie: długość - Kallos Vanilla, skóra głowy - szampon Hair Jazz + kilkuminutowy masaż.
Odżywianie 1: wmasowałam odżywkę Hair Jazz na 10 minut w skórę głowy. Po upływie czasu spłukałam.
Odżywianie 2: 30 minut pod czepkiem - bambusowa maska Biovaxa.
Zabezpieczanie: mgiełka bambusowa Biovaxa i próbka serum do włosów z tej samej linii ;).



Na początku włosy były bardzo miękkie. Później spróbowałam, jak będzie spisywać się mgiełka zaaplikowana na suche włosy. No i niestety - ten sposób aplikacji zaowocował nieprzyjemną szorstkością :(.


                                     


Jak tam Wasza pielęgnacja? :)




Zapraszam do śledzenia mnie na:

sobota, 23 kwietnia 2016

Trzecia paczka od Dresslink - mały niewypał...



Niedawno dotarła do mnie trzecia przesyłka od sklepu Dresslink.
Co do jej zawartości mam mieszane uczucia - niestety 2 rzeczy to chyba jakiś żart ;]...

Co dostałam?



Zacznijmy od rzeczy, która najbardziej mi się podoba i nie mam do niej zastrzeżeń :-) - lekki, przewiewny, motylkowy top! Na pewno nie będzie leżał na dnie szafy, będę nosić go z przyjemnością <3. Wykonany jest z przyjemnego w dotyku materiału, dość solidnego!

Ocena: 5/5



*          *          *          *          *




Sukienka :D? Tunika? A może bluzka dla koszykarki? Albo koszula nocna... I chyba pozostanę przy tej wersji... To coś jest przeraźliwie krótkie, do tego mega cienkie (typowa szmatka). A na stronie prezentowało się tak ładnie... No cóż :D niezgodność towaru z opisem. Gdybym wydała na to pieniądze, dostałabym szału!
Macie pomysł jak to coś wykorzystać :D?

Ocena: 1/5...


*          *          *          *          *






Spódniczka... Po pierwsze - dla mnie za krótka... Zawsze noszę podciągnięte je wyżej, bo tak czuję się lepiej. Nawet gdy mam ją na biodrach, to wywołuje u mnie stres "zaświecenia majtkami". Po drugie materiał przypomina mi stare zasłony, które mieliśmy w domu ponad 10 lat temu.
Dresslink podaje rozmiar spódniczki jako uniwersalny (62-80cm). Mieszczę się w początku tego przedziału, a mam wrażenie, że spódniczka i tak jest bardzo mała...

Ocena: 3,5/5 - bo może jeszcze się do niej przekonam, gdy jeszcze trochę schudnę ;)



*          *          *          *          *







W końcu coś przyjemnego! W naszyjniku z diamentem w środku zakochałam się i nic do niego nie mam, oprócz ogromu pozytywnych uczuć! <3

Ocena: 5/5!


*          *          *          *          *




Kolczyki dołożyłam jako dodatek, bo zostało mi parę $ na wykorzystanie :). Wydają się być dobrze wykonane, zatrzaski dobrze się trzymają, nie zsuwają się. Nie mam do nich żadnych zastrzeżeń.

Ocena: 5/5



Z tego zamówienia jestem na prawdę mało zadowolona. Najbardziej cieszyłam się z sukienki, a niestety okazała się przeszkaradna :/...

Jednak chciałabym nadal kontynuować współpracę z dresslink, bo mam jeszcze na oku wiele letnich topów :-).


POMOŻECIE? Jak mogę się jakoś odwdzięczyć- dajcie znać!

♥ Top w motyle >tutaj<
♥ Spódniczka >tutaj<
♥ To coś co miało być sukienką >tutaj<
♥ Łańcuszek >tutaj<♥ Kolczyki >tutaj<
♥ I proszę tu: 1,2,3,4


Dresslink: Cheap Clothes Online




Zapraszam do śledzenia mnie na:

środa, 20 kwietnia 2016

Kąpiel mleczno - olejowa, czyli mały luksus dla włosów i ciała




































Mleko w mojej pielęgnacji, jest zawsze mile widzianym gościem :). Lubi je moja skóra, ale także włosy.

Wypełnianie wanny wodą pomieszaną z olejem, było mi znane już od dawna i bardzo to lubię. Jednak gdy odkryłam magiczne działanie mleka na moją skórę i włosy, postanowiłam dolać go także do kąpieli :). Na początku przyjrzyjmy się, jak działa mleko na skórę:

 Według portalu "poradnikzdrowie" mleko posiada proteiny, które docierają głęboko do skóry i pobudzają produkcję kolagenu, a także elastyny. Przyczyniają się do odbudowy naskórka, wygładzenia zmarszczek. Mleko posiada także właściwości nawilżające, zmiękczające naskórek.
Od dawna wierzono w odmładzającą moc mleka (kąpiel mleczną stosowały kobiety w starożytnym Rzymie).

Jakość naszego, przetworzonego mleka nie jest na pewno taka cudowna, jak wartość mleka prosto od zwierzaka :). No i na pewno nie wlejemy kliku kartonów mleka do wanny, by kąpać się w nim solo ;). Będziemy oszczędne i rozcieńczymy mleko z wodą :P.

PRZYGOTOWANIE KĄPIELI MLECZNO - OLEJOWEJ:
- W zależności od tego, ile w naszej wannie będzie wody, wlewamy mleko do 1 lub 2 szklanek.
- Na 1 szklankę mleka, dodajemy 2 łyżki dowolnego oleju ( w moim przypadku jest to Joanna arganowa, której nie mogłam w żaden inny sposób zużyć - mleko pomieszane z nią pachniało tak ładnie, że miałam ochotę je wypić... a normalnie nie znoszę zapachu tego olejku :D moja głupota kazała mi wsadzić w to jęzor i powiem Wam, że nie było tak smacznie jak pachniało :P). Całość mieszamy w szklance.
- Wlewamy mieszankę do wanny, znowu mieszamy.
Woda powinna przybrać biały "żurkowaty" kolor.


WRAŻENIA: SKÓRA.
Po relaksującej kąpieli w mleku i oleju, skóra jest niesamowicie nawilżona i miękka. Dodatkowo olej pozostawia lekki, tłustawy film na ciele, który z czasem się wchłania (O chwała! Wchłonął się olej Joanny, który solo za nic nie chciał wsiąknąć w skórę!). Efekt przyjemnego nawilżenia towarzyszy mi nawet kilka godzin.

WRAŻENIA: WŁOSY.
Nie mogłam odmówić włosom kąpieli w mleku, bo kochają proteiny mleczne :). Kładę się w wannie i moczę włosy przez parę minut. Później myję je używając w tym celu odżywki (np. Kallos Vanilla). Po kąpieli mlecznej moje włosy są cudowne! Stają się widocznie nabłyszczone, nawilżone, wyglądają na dużo zdrowsze.

Lubicie takie luksusy?


Zapraszam do śledzenia mnie na:

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Ubrania z Banggood - pierwsza przesyłka :-)


Czekałam, czekałam no i jest! <3 Dzisiaj dotarła do mnie pierwsza przesyłka ze sklepu Banggood.
Jak wyglądają ubrania, które zamówiłam? Czy jestem zadowolona z ich jakości?

Odpowiem od razu - wszystko zgadza się z opisem ze strony. A jakość? O NIEBO LEPSZA NIŻ W DRESSLINK!



Szczegóły perełek :-) :





Ta bluzeczka nieziemsko mi się podoba!! <3
Nie zawsze lubię nosić zbyt luźne topy - szczególnie patrząc na rozchodzący się tył :D, więc zrobiłam małe wiązanie ;).

Po "przeróbce" :D:



Zadowolenie: 5/5

*          *          *          *          *          *





Balonowy topik! :D Niby to S-ka, jednak dalej trochę szeroka, ale ten typ "szerokości" nie jest taki "chamski" jak w przypadku topu numer 1 :-).
Ten wykonany jest z gładkiego materiału - musiałam użyć płynu antystatycznego, bo trochę się elektryzował.
Z tyłu nic nie ma, więc zrobiłam tylko jedno zdjęcie :P.

Zadowolenie: 5/5



                                             *          *          *          *          *          *



Sukienka... No i tu mam ALE - no czemu oni robią takie krótkie rzeczy :( ?! Jestem niska (159cm), a i tak sukienka sięga mi do połowy uda. Wysokie dziewczyny, miałyby tunikę :P. Materiał sukienki jest przyjemny, gładki, przewiewny - również wymagał interwencji płynu antystatycznego :D.

Zadowolenie: 3/5





Podoba się Wam moje zamówienie :-)?


BARDZO PROSZĘ O POKLIKANIE W LINKI. JEŚLI MACIE SWOJE - ODWDZIĘCZĘ SIĘ, DAJCIE TYLKO ZNAĆ :-).

PROSZĘ NIE OSZUKUJCIE, ŻE KLIKACIE, JEŚLI NIE KLIKACIE - MAM PODGLĄD, WSZYSTKO WIDZĘ :D

♥ Top 1 >click<
♥ Top 2 >click<
♥ Dress >click<
♥ Banggood >click<


Zapraszam do śledzenia mnie na: